Ostatnio do naszej kancelarii adwokackiej zgłosił się klient, który z Appstore firmy Apple inc. otrzymał wiadomość następującej treści:  „Zawartość bądź cechy twojej aplikacji mogą naruszać prawa posiadane przez… (tutaj nazwa podmiotu).”

Jest to związane z pkt. 5.2.2 Regulaminu Appstore, który stanowi: 

5.2.2 Strony / usługi stron trzecich: jeśli Twoja aplikacja korzysta, uzyskuje dostęp, zarabia na dostępie do lub wyświetla treści z usługi stron trzecich, upewnij się, że masz na to specjalne pozwolenie w ramach warunków korzystania z usługi. Zezwolenie musi być dostarczone na żądanie 

 Rozwiązanie problemu klienta nie było zadaniem prostym, gdyż do tej pory niewielu prawników skupia się na branży IT. Jest to związane przede wszystkim ze skomplikowanym charakterem umów zawieranych w IT (często umowy nienazwane). W pracy, którą dokonaliśmy, nieodzowna była także znajomość prawa autorskiego, które ze względu na coraz większą ilość usług o charakterze niematerialnym, już od jakiegoś czasu ma olbrzymie znaczenie. W szczególności jest to widoczne w branży IT. Bardzo często także dojdzie do sytuacji, gdzie twórca aplikacji nie zawrze umowy w branży IT, ale potwierdzi elektronicznie ogólne warunki umów. 

Przechodząc do sedna problemu, aplikacja dewelopera (czyli podmiotu tworzącego i umieszczającego swoje aplikacje na Appstore) nie powinna naruszać praw innych podmiotów. W razie roszczeń takiego podmiotu względem Appstore właściciel aplikacji, która narusza prawa własności innych osób, jest odpowiedzialny względem Apple inc.  za wszystkie żądania do niego skierowane z tego tytułu. Deweloper w takiej sytuacji ma dwie drogi do wyboru: pierwsza to usunięcie treści należących do strony trzeciej ze swojej aplikacji, druga zaś sprowadza się do przedstawienia odpowiednich dokumentów, z których wynika, że deweloper ma prawo do treści przez siebie publikowanych. 

Sytuacja naszego klienta sprowadzała się właśnie lub aplikacji drugiej z wymienionych sytuacji- deweloper nie miał szczególnej ochoty usuwać treści. Wobec tego faktu, został postawiony przed koniecznością wskazania właściwej dokumentacji, z której wynikało, że ma prawo do treści publikowanych w aplikacji znajdującej się w Appstore. Rozwiązaniem, które zaproponowaliśmy klientowi było po prostu stworzenie odpowiednich postanowień umownych i aneksowaniem umów, które łączyły go z podmiotami, których treść publikował w Appstore na swoim koncie. 

Klient stworzył silnik odpowiedniej aplikacji, który następnie jest „wypełniany” treścią podmiotów, które zawrą z klientem umowę dotyczącą stworzenia właściwej, dedykowanej dla ich potrzeb aplikacji- na jednym silniku można stworzyć kilkadziesiąt odrębnych aplikacji, które różnią się publikowanymi w nich treściami. Treści są umieszczane przez Licencjobiorcę. 

Schemat może przybrać następującą postać: 

  1. Twórca silnika (Deweloper) 
  2.  Licencjobiorca stworzonej na silniku aplikacji 
  3.  Umieszczenie aplikacji stworzonej dla Licencjobiorcy przez Twórcę (Dewelopera) silnika na jego koncie w Appstore 

Nie wszyscy Licencjobiorcy mają swoje indywidulane konto na Appstore i nie każdy chce takie konto zakładać, a treści publikowane w aplikacji są ich treściami. Dlatego też poszukiwaliśmy rozwiązania, które pozwoliłoby publikować treści należące do innych podmiotów na koncie twórcy silnika w Appstore. 

Stąd też rozwiązaniem zaproponowanym dla klienta było aneksowanie umowy. Aneks sprowadzał się głównie do postanowień odnoszących się do praw autorskich, a mianowicie: 

  1. Oświadczenie Licencjobiorcy, że ma prawo do wszystkich publikowanych treści; 
  2. Zezwolenie Licencjobiorcy dla Licencjodawcy (Dewelopera, twórcy silnika oraz konkretnej aplikacji korzystającej z niego) na korzystanie z aplikacji na konkretnych polach eksploatacji jak m.in. korzystanie z treści publikowanych przez Licencjobiorcę, zwielokrotnianie publikowanych treści za pomocą zapisów cyfrowych, czy też udostępnianie treści stronom trzecim; 
  3. Zezwolenie na umieszczenie przez Licencjodawcę aplikacji na platformach dystrybucji cyfrowej z aplikacjami. 

Rady, których udzieliliśmy klientowi, zadowoliły zarówno jego, jak i jego kontrahenta, dla którego ważnym aspektem było, aby nie musiał zakładać konta na Appstore. Naszym zdaniem jest to rozwiązanie, które może zostać zaadaptowane do podobnych sytuacji. Prawo autorskie jest jednak dziedziną prawa trudną, oraz skomplikowaną, stąd często koniecznym będzie konsultacja z prawnikiem zajmującym się nim na co dzień.