W jednej ze szkół, zamiast imion i nazwisk uczniów, w dzienniku nauczyciela miały być wskazane ich pseudonimy. W innej, każdy z uczniów miał mieć nadany indywidualny numer, którego celem była jego identyfikacja w społeczności szkolnej. O szkolnych absurdach przy wdrażaniu przepisów RODO.

Całość artykułu dostępna jest na stronie prawo.pl