Obowiązująca od 1994 r. ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych reguluje warunki korzystania z utworów w rozumieniu tej ustawy. Dotyczy to oczywiście także korzystania z utworów w szkole. Największe kontrowersje w tym kontekście są związane z publicznym wyświetlaniem filmów w szkołach. Zachęcamy do lektury artykułu, który ukazał się w „Głosie Nauczyciela” (nr 47 z 21 listopada 2018).

Zastanówmy się, czy prawo autorskie będzie miało zastosowanie w przypadku wyświetlania filmu w szkole? W pierwszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie: czy film jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego? 

Według wskazanej ustawy utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Co więcej, ustawodawca wskazał, że przedmiotem prawa autorskiego są  

w szczególności tzw. utwory audiowizualne,  

które doprecyzowano w nawiasie wyrażeniem „w tym filmowe”. W takiej sytuacji nie ma najmniejszych wątpliwości, że prawo autorskie ma zastosowanie w przypadku wyświetlania filmów. 

Wyświetlanie filmu jest korzystaniem z utworu. Z utworu natomiast nie wolno korzystać, jeśli nie posiadamy do tego odpowiedniej podstawy. Podstawę taką zapewni nam najczęściej zawarta umowa – przenosząca własność praw autorskich bądź też dotycząca udzielenia licencji. Podstawą do publicznego wyświetlania filmu będzie więc najczęściej zawarcie stosownej umowy licencyjnej. W przypadku filmu najczęściej  

uprawnionym do udzielenia licencji  

będzie jego producent. Istnieją podmioty, które pośredniczą w udzielaniu licencji w imieniu producentów filmowych. Tytułem przykładu wskazać można Motion Picture Licensing Company czy też Narodowy Instytut Audiowizualny. Również ZAiKS na swojej stronie internetowej informuje o możliwości udzielenia licencji na wyświetlanie filmów. Jednakże należy pamiętać o tym, że podmioty dysponujące zbiorowo prawem do udzielania licencji mogą to realizować w ograniczonym zakresie, stąd też ostatecznie może pojawić się konieczność kontaktu bezpośrednio z producentem filmowym.  

Prawo autorskie przewiduje jednak sytuacje, w których nie jest konieczne uzyskanie zgody autora na korzystanie z jego utworów. Takimi sytuacjami są np. korzystanie z rozpowszechnionego utworu w ramach prywatnego użytku.  

Dla nauczycieli i dyrektorów szkół najistotniejszy będzie jednak przypadek, w którym  

instytucje oświatowe mogą korzystać 

z filmu bez otrzymania zgody producenta (zawarcia stosownej umowy). 

Czym są instytucje oświatowe? To takie podmioty, jak np. szkoły, zespoły szkół, placówki oświatowo-wychowawcze, placówki kształcenia ustawicznego, placówki doskonalenia nauczycieli, biblioteki pedagogiczne. 

Kiedy więc w szkole będzie możliwe wyświetlenie filmu bez konieczności posiadania zgody producenta? Ustawa wskazuje, że szkoły i inne instytucje oświatowe: 

  • żeby zilustrować treści przekazywane w celach dydaktycznych; 
  • lub w celu prowadzenia działalności naukowej;

mogą korzystać z rozpowszechnionych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz zwielokrotniać w tym celu rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów. W szkołach będziemy mieli raczej do czynienia z celami dydaktycznymi niż z prowadzeniem działalności naukowej. 

Dla pełnej jasności sytuacji należy zastanowić się nad tym, co oznaczają cele dydaktyczne i kto takie cele może wyznaczać. Przyjąć można, że realizacją celów dydaktycznych będzie wykorzystanie utworu w ramach i na potrzeby realizacji programu nauczania. Jak wiadomo, program nauczania jest przedstawiany w szkole przez nauczycieli dyrektorowi, który następnie dokonuje jego zatwierdzenia. W takiej sytuacji już w przedstawionym programie nauczania powinny być wskazane utwory, które będą wykorzystywane w celach dydaktycznych związanych z realizacją danego programu. Taka praktyka powinna rozwiać wątpliwości, że dane utwory (filmy)  

są używane w celach dydaktycznych,  

nie zaś okazjonalnie i przypadkowo. Cele dydaktyczne z pomocą filmów mogą być realizowane zarówno w klasie, jak i poza nią. Dopuszczalne jest na przykład umożliwienie uczniom – online za pośrednictwem internetu (np. przy zastosowaniu kodów weryfikacyjnych) – dostępu do filmów, które są potrzebne do realizacji celów nauczania. Takie udostępnienie powinno być jednak ograniczone w czasie (np. do zakończenia semestru). 

W celach dydaktycznych utwory mogą być wykorzystywane także po to, aby zweryfikować wiedzę zdobytą przez uczniów – można wyobrazić sobie sytuację, w której na lekcji języka polskiego uczniowie oglądają film, który powstał na podstawie książki będącej lekturą szkolną. Celem wyświetlenia filmu jest wówczas sprawdzenie wiedzy uczniów na temat lektury, uczniowie muszą odpowiedzieć na pytania o różnice między fabułą książki i jej ekranizacją.  

Skupmy się jednak na wyświetlaniu filmów w celach dydaktycznych w trakcie zajęć lekcyjnych w związku z realizacja programu nauczania. Należy w tym przypadku pamiętać jednak o ogólnej zasadzie, że wyświetlany film powinien pozostawać w bezpośrednim związku z danym programem nauczania. Znaczy to tyle, że film nie może być wyświetlony w celu uzupełnienia wiedzy ogólnej uczniów, ale w celu zilustrowania konkretnych treści programu nauczania.  

Przykładowo trudno jest znaleźć uzasadnienie dla odtworzenia w klasie cyklu filmów oscarowych z lat 2010-2015, odnosząc to do konkretnego programu nauczania, uzasadnione jest jednak zobrazowanie powieści Zofii Nałkowskiej „Granica” za pomocą filmu, który powstał na jej podstawie. 

Ma to jednak dalsze konsekwencje, polegające m.in. na tym, że trudno jest znaleźć uzasadnienie dla wyświetlenia filmu bez licencji dla całej szkoły, ponieważ poszczególne klasy realizują inny program nauczania. Tym bardziej  

niedopuszczalne jest odtworzenie filmu  

nie tylko dla wszystkich uczniów danej szkoły, ale dla szerszego kręgu odbiorców (np. także dla rodzicom uczniów). 

Jeśli natomiast wymóg realizacji celów dydaktycznych będzie zachowany, to – co ciekawe – dopuszczalne jest nawet „ściągnięcie” filmu z sieci czy też nagranie programu emitowanego w telewizji i użycie go w sali lekcyjnej. 

Na koniec rozważań warto wspomnieć o typowych sytuacjach, w których wyświetlanie filmu w szkole bez zgody autora (licencji) nie powinno mieć miejsca. Takimi przypadkami są na przykład:  

  • wyświetlanie uczniom filmów w świetlicach – nie jest to związane z celami dydaktycznymi; 
  • użyczenie uczniowi/uczniom przez nauczyciela filmu, który nie jest związany z programem nauczania – nie są realizowane cele dydaktyczne, a raczej nie da się takiego użyczenia zakwalifikować jako dozwolonego użytku osobistego, ponieważ ustawa mówi, że występować on może w szczególności w relacjach pokrewieństwa, powinowactwa, stosunku towarzyskiego. Ryzykowna wydaje się argumentacja sprowadzająca się do tego, że między uczniem a nauczycielem występuje stosunek towarzyski. 

Należy dodać, że wyświetlanie w szkole filmu poza realizacją celów dydaktycznych jest niedopuszczalne niezależnie od faktu, czy od oglądających  są pobierane jakiekolwiek opłaty czy też nie. Jeśli nie są pobierane opłaty, to wymagane jest uzyskanie licencji, natomiast w przypadku pobierania opłat konieczne będzie uzyskanie tzw. licencji komercyjnej, która będzie odpowiednio droższa niż niekomercyjna. 

Podsumowując, wyświetlanie filmów w szkołach nie wymaga licencji, kiedy film jest wyświetlany ograniczonej grupie osób oraz jego wyświetlanie było przewidziane w programach nauczania danych przedmiotów. Pozostałe przypadki korzystania z filmów wymagają indywidualnego badania, są jednak prawnie wątpliwe. W szczególności nauczyciel nie powinien wyświetlać uczniom filmu nabytego do prywatnego użytku, chyba że jest to związane z realizacją programu nauczania. W razie wątpliwości warto szukać kontaktu z producentem filmu, którego dane kontaktowe są często podane na okładkach kupowanych egzemplarzy filmów lub też są dostępne w internecie. 

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2018.1191 j.t.).